Wymuszona przez pandemię COVID-19 możliwość pracy zdalnej została z nami na stałe, stając się coraz chętniej wybieranym sposobem pracy, a niekiedy nawet wymaganą formą wykonywania obowiązków zawodowych (zwłaszcza wśród przedstawicieli najmłodszego pokolenia na rynku pracy). Okres lockdownów uświadomił szerokiemu gronu pracowników, że home office zapewnia dużą oszczędność czasu, w porównaniu z koniecznością jazdy do biura, wykazując jednocześnie, że praca z domu może być tak samo efektywna jak ta wykonywana z firmy. Oczywiście, ta zasada nie musi dotyczyć wszystkich przedsiębiorstw – w przypadku niektórych z nich praca zdalna może przełożyć się na mniejszą wydajność pracowników. Jakie mogą stać za tym powody?

Praca zdalna a produktywność – omówione zagadnienia

  1. Brak osobistych kontaktów
  2. Brak wystarczającej kontroli
  3. Wydłużony czas uzyskiwania feedbacku
  4. Zaburzenie work-life balance – wydłużony czas pracy
  5. Praca zdalna a produktywność – podsumowanie

Brak osobistych kontaktów

Wiele osób uważa, że wspólne przebywanie w jednym pomieszczeniu, w którym każdy zajmuje się wykonywaniem swoich obowiązków, stanowi podstawę uzyskiwania efektywności – z racji wprowadzania odpowiedniej atmosfery i motywowania do sprawnego realizowania swojej listy zadań. Brak osobistych kontaktów (spędzanie całego dnia samemu w pomieszczeniu domowym przy okazjonalnych spotkaniach zespołu) sprawia z kolei, że łatwiej się jest oderwać od wykonywanego właśnie zadania w celu zrobienia sobie przerwy czy poświęcenia czasu na czynności domowe. Chociaż mogłoby się wydawać, że w biurze jesteśmy narażeni na więcej rozpraszaczy (z uwagi np. na obecność współpracowników), to w domu możemy bez problemu znaleźć ich tyle samo (tylko w innej formie) – a ten fakt nie pozostaje bez wpływu na naszą produktywność.

W tym obszarze można również wskazać, że interakcje pomiędzy poszczególnymi członkami zespołu pozytywnie wpływają na sprawność wykonania zadania. W momencie, w którym każdy pojawiający się problem możesz przedyskutować z drugą osobą, szybciej wymyślasz jego rozwiązanie. Wielu pracodawców uważa, że osobiste kontakty między pracownikami są źródłem dynamicznej siły wpływającej na rozwój firmy – a wideokonferencje nigdy nie dorównają im swoimi efektami.

Brak wystarczającej kontroli

Powyższy argument podnoszą wszystkie osoby zajmujące negatywne stanowisko wobec pracy zdalnej (zwłaszcza kierownicy czy menadżerowie zespołów). Wciąż spory odsetek osób uważa, że w przypadku braku kontroli nad pracownikiem znacząco zmniejsza się jego skupienie nad wykonywaniem obowiązków, przez co wydłuża się czas realizacji poszczególnych zadań. Co więcej, niektórzy menadżerowie stoją na stanowisku, że pracownicy zdalni poświęcają czas w pracy na czynności z nią niezwiązane (takie jak np. gotowanie obiadu, robienie prania, spacer z psem czy odebranie dziecka ze szkoły), co sprawia, że w praktyce realizują mniejszą liczbę godzin niż są zobowiązani. W konsekwencji mniejszej liczby wyrabianych godzin spada produktywność.

Wydłużony czas uzyskiwania feedbacku

Gdy wszyscy pracownicy codziennie przychodzą do biura, rozwiązanie pewnych kwestii, rozwianie wątpliwości, otrzymanie odpowiedzi na ważne pytania zajmuje mniej czasu niż uzyskanie tego samego efektu w sytuacji, gdy każdy znajduje się w swoim domu i komunikacja odbywa się jedynie poprzez wspólny dla wszystkich pracowników komunikator (taki jak Slack czy Rocket.chat). W praktyce często okazuje się, że nie możemy realizować naszego zadania, dopóki nie otrzymamy odpowiedzi od innej osoby – a nasz współpracownik nie odpisuje szybko lub jest niedostępny, chociaż powinien być z nim stały kontakt. Wydłużony czas realizacji zadania z uwagi na tego typu możliwe przestoje również wpływają negatywnie na wydajność danego pracownika.

Zaburzenie work-life balance – wydłużony czas pracy

Niektóre badania wykazały również, że pracując z domu, więcej czasu poświęcamy na wykonywanie naszych obowiązków z uwagi na częstsze przerwy oraz realizację rzeczy niezwiązanych z pracą, co wymaga od nas wydłużenia godzin pracy. Oczywiście, niektóre firmy zapewniają tego typu elastyczność czasu pracy, ale większość wciąż stawia na utrzymanie ciągłości pracy w dany dzień, również z uwagi na konieczność wymiany informacji czy interakcji. Tym samym nie dość, że nie zwiększamy swojej produktywności, to jeszcze zatracamy to, ile tak naprawdę pracujemy, co może mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego.

Praca zdalna a produktywność – podsumowanie

Podczas gdy większość prowadzonych badań wykazuje kilkuprocentowy wzrost efektywności w przypadku zezwolenia na wykonywanie obowiązków zawodowych z domu, to wciąż będą liderzy (jak wskazują badania – raczej ze starszego pokolenia przywiązanego do tradycyjnych modelów pracy), którzy będą widzieć związek między pracą zdalną a mniejszą produktywnością. Rozwiązaniem nie jest jednak (na pewno nie w dzisiejszych czasach) nakaz chodzenia codzienne do biura, by móc mieć oko nad pracownikami. Trzeba postawić raczej na postawę zaufania wobec pracownika zdalnego, kształtowanie kultury organizacyjnej, w ramach której elastyczne warunki pracy i zasady korzystania z nich są przez wszystkich akceptowalne, a także szukanie sposobów na zapewnienie wzrostu efektywności pracowników. Pomocne w tej ostatniej czynności mogą być m.in. codzienne spotkania (tzw. daily), raportowanie czy specjalne narzędzia pokazujące przepływy pracy.

Przeczytaj także: Kreatywność i produktywność w miejscu pracy

Jeśli podobają Ci się treści, które tworzymy, sprawdź również: Facebook, Twitter, LinkedIn, Instagram, YouTube, Pinterest.

Praca zdalna a produktywność nicole mankin avatar 1background

Autor: Nikola Maniecka

HR menadżerka, którą cechuje umiejętność budowania pozytywnej atmosfery i tworzenia wartościowego środowiska dla pracowników. Sprawia jej ogromną radość dostrzeganie potencjału utalentowanych osób i mobilizowanie ich do dalszego rozwoju.